Przejdź do treści

Koszyk

Twój koszyk jest pusty

Kontynuuj zakupy
Monika Walecka w fartuchu między regałami w swojej cukierni

Zjeść ciastko i mieć ciastko

Nie byłoby mariażu kruchych ciasteczek z tonkowymi kadzidłami bez Moniki Waleckiej i jej wypieków. Opowiadamy o pierwszym spotkaniu i wspólnej kolekcji. Uwaga, ta historia może pobudzić Twój apetyt!

fot. Bernard Hołdys

Zaczęło się od spotkania w cukierni Tonka (obecnie „Cała w Mące Cafe”) prowadzonej przez Monikę Walecką. Położona pośród zielonego Muranowa cukiernia to niekwestionowane eldorado dla miłośników kremówek, brioszek i jagodzianek. Z Moniką spotkałam się, żeby porozmawiać o stworzeniu zapachu z okazji zbliżających się wówczas drugich urodzin cukierni. Od słowa do słowa obie nabrałyśmy – nomen omen – apetytu na większą współpracę i stworzenie czegoś w tandemie.

Tak narodził się pomysł na zestaw kruchych ciasteczek i stożkowych kadzideł o zapachu tonki. Miało być pysznie i domowo, zupełnie jak w kuchni, w której właśnie pieką się maślane herbatniki.

Przyznam, że nad tym zapachem pracowałam blisko rok. Tonka jest niezwykle aromatyczna, ma w sobie mnóstwo apetycznych akordów, ale przełożenie ich na język kadzideł okazało się nie lada wyzwaniem. Zależało mi na zapachu głębokim, ciasteczkowym, ciepłym i otulającym. Prób było naprawdę sporo, ale ostatecznie udało się znaleźć odpowiednią kompozycję. Połączenie balsamicznej tonki i pudrowego heliotropu okazało się strzałem w dziesiątkę.

A jak pachną kadzidełka? Monice przywodzą na myśl ciepły dom, w którym pachnie ciasteczkami, czyli idealnie. Kojarzą jej się z komfortem, szczęściem, sytością i obfitością. Mają w sobie też coś subtelnego, eleganckiego i perfumowego, nieoczywistego jak na zapach z kategorii gourmand. Nic dziwnego, bo Monika uwielbia kompozycje gourmand, zapachy dymne, kadzidlane i różane. Ma swoje ulubione akordy i przyznaje, że czasem musi się pilnować, żeby nie kupować kolejnych perfum pachnących niemal identycznie.

À propos gourmand, ciasteczka będące częścią zestawu TONKA wypiekane są w cukierni Moniki. Pyszne, prawdziwie kruche, bardzo maślane i w kształcie nasion bobu tonka. Są idealnym dodatkiem do popołudniowej herbaty i kadzidlanej mgiełki.

Dopełnieniem kolekcji jest ceramiczna podstawka w kolorze dojrzałej wiśni. To nowa odsłona podstawki SOLUM. Skąd pomysł na wiśniowy kolor? To nie przypadek! Aromat bobu tonka wielu osobom kojarzy się właśnie z zapachem dojrzałych owoców wiśni.

Chciałam to wszystko spiąć ładnym opakowaniem, żeby te trzy elementy stanowiły jedną, smacznie wyglądającą całość. Do stworzenia projektu ponownie zaprosiłam Asię Pietrzyk, artystkę graficzkę, z którą pracowałyśmy wcześniej nad kolekcją FLORUM. Asia zaprojektowała graficznie bardzo proste, ale niezwykle apetyczne kolorystycznie opakowania. Malowane farbami wzory odwołują się do ciast i ciasteczek serwowanych w cukierni na Muranowie, szczególnie do wiśniowego tortu przełożonego dojrzałymi, aromatycznymi owocami.

Monika Walecka niesie stos koszyków do wyrastania chleba przykrytych ściereczkami

Poznaj kolekcję TONKA