Asia, nasze spotkanie chyba dosłownie zaczęło się od zapachu, prawda?
Dokładnie tak! Mogę powiedzieć, że zapach kadzidła i róży doprowadził mnie do AUURY jak nitka do kłębka. Jestem zapachową maniaczką, kupuję bez opamiętania perfumy, zapachowe świece i generalnie wszystko, co pięknie pachnie. W 2022 roku natrafiłam na pudełeczko kadzideł AUURA w poznańskim „Słońcu” i oczywiście je kupiłam. Dwa dni później pisałam już e-mail do Ewy z pytaniem, a właściwie to z sugestią, by zrobić razem jakiś projekt. Tak więc wszystko zaczęło się od zapachu.

No a później było FLORUM i „niemożliwy kwiat”. Kwiaty to Twoje ulubione nuty zapachowe?
Oj tak, kocham kwiaty. Moje ulubione perfumy są zazwyczaj kwiatowe, uwielbiam zapach bzu, konwalii, róży. Fascynująca jest dla mnie również sama forma kwiatu, jego kształt i kolor. Myśląc o kadzidłach w naszej wspólnej kolekcji, uznałam, że ten nowy zapach to trochę taka olfaktoryczna inżynieria, a ja chciałam podobnie podejść do stworzenia wizerunku kwiatu, który w rzeczywistości nie istnieje. Powstał kwiat, który umownie nazwałam niemożliwym, i to właśnie on jest głównym graficznym motywem kolekcji FLORUM.
Inspirowałaś się dwudziestoleciem międzywojennym i włoskim futuryzmem. Co jeszcze, prócz sztuki, jest dla Ciebie ważne w tworzeniu?
Słuchanie siebie i odcinanie się, od czasu do czasu, od całego szumu wokół. To dobrze, że tyle różnych treści jest na wyciągnięcie ręki, również takich, które mogą zainspirować, ale czasem naprawdę warto się zatrzymać, wyłączyć telefon i zrobić wdech. Dzięki takim przestojom zaczęłam się bardziej zastanawiać nad sobą, nad tym, kim jestem i na czym mi zależy. Takie znalezienie klucza do samej siebie bardzo pomaga mi w twórczej pracy.

Wracając do FLORUM, co dała Ci współpraca z AUURĄ?
To była naprawdę fajna przygoda z małą, niezależną marką, dzięki której zdałam sobie sprawę, że na rynku polskiego rzemiosła dzieje się naprawdę dużo interesujących rzeczy. Poza tym ciekawie było wymieniać różne doświadczenia i pomysły. W samym procesie tworzenia przełamałam całkowicie swój dotychczasowy styl, zaczęłam eksperymentować, szukać innych rozwiązań. No i oczywiście możliwość pracy z zapachem, to była czysta przyjemność!
Na początku wspomniałaś, że jesteś zapachową maniaczką. Już teraz wiemy, że nie żartowałaś!
Od zawsze kocham perfumy, posiadam ich chyba zbyt wiele… Interesują mnie zapachy z poprzednich dekad, chciałabym móc przenieść się w czasie i poszperać we flakonach sprzed lat. Nie zastanawialiście się nigdy, jak pachniała królowa Bona albo Kleopatra?! Zapach działa na wyobraźnię, jest wstępem do jakiejś historii, do przeżywania różnych emocji, no i w moim przypadku okazał się również wstępem do pięknej przygody z AUURĄ.



