SĀR stworzyła Julia Piekiełko, malarka, która przez długi czas mieszkała w Indiach. To trochę jej sentymentalny powrót do miejsc, za którymi tęskni, i sposób na przywołanie ich poprzez przedmioty tworzone przez indyjskich rzemieślników i artystów.
Kiedy zaczęłyśmy pracę nad kadzidłami, Julia dużo opowiadała mi o Indiach. O tym, jak je pamięta, co najbardziej zostało jej w głowie i jak pachniała tam codzienność. Słuchałam i próbowałam sobie to wszystko wyobrazić, bo zapach też miał opowiadać tę historię.
W końcu wylądowałyśmy w Bombaju. Gwarnym, rozgrzanym słońcem i pulsującym od rana do nocy mieście. Champa pachnie tu jak dojrzały, słodki kwiat, a oud wnosi drzewno-balsamiczną głębię. Jest w tym dużo intensywności i trochę bombajskiego nadmiaru. Kadzidła zabarwiłam na złoto kurkumą. Dostały też specjalne welurowe opakowanie z haftem, które swoją formą nawiązuje do pokrowca na pędzle.
I tak powstały kadzidła CHAMPA / OUD. Mała podróż do Indii, tylko bez pakowania walizki.



